Na twarzy Emily przemknęło zażenowanie, gdyż odebrało jej mowę. Zaraz potem w jej bystrych oczach błysnął cień odrazy i urazy. „Czy on w ogóle patrzył w lustro? Jak on śmie w ogóle zaczynać ze mną rozmowę?”
Gdy tylko Emily dostrzegła, że to kolejny mężczyzna z identycznym piwnym brzuchem, pospiesznie odrzuciła go, używając wymówki.
– Panie Miller, proszę wybaczyć, ale muszę najpierw skorzystać z






