Na środku sali bankietowej Emily ściskała rąbek sukni, czekając na wyrok Śmierci. W tej chwili jej przyszłość leżała w rękach Hilberta. Mężczyzna jednak nic nie mówił, tylko stał tam pogrążony w głębokim zamyśleniu. Nawet jego asystent nie mógł się powstrzymać od spojrzenia na niego i przypomnienia:
– Panie Hilbert, jaka jest pana decyzja?
Marszcząc brwi, Hilbert nagle przypomniał sobie o kimś.
–






