Im więcej czasu mijało, tym bardziej Megan była zaniepokojona. Śmiertelnie bała się jakiejś wpadki. „Nie, muszę tam podejść i zobaczyć, o co chodzi!”
Megan wstała i chciała ruszyć w tamtą stronę. Ale szybko powstrzymała ją Rebecca.
– Ciociu, lepiej nie idź. W końcu nie powinnyśmy mieszać się w ich sprawy. Nie zaszkodź Emily!
Słysząc to, Megan westchnęła i skinęła głową. To oczekiwanie było naprawd






