Może dlatego, że szli zbyt wolno, a może droga do pokoju była zbyt długa, Janet dość szybko ich dogoniła.
– Stało się coś? – zapytał Mason, gładząc ją po głowie.
– Nie. Tylko byłam w toalecie. – Janet pokręciła głową i zamrugała oczami, wyglądając uroczo niewinnie.
Z ustami wygiętymi w uśmiechu Mason mruknął lekko w odpowiedzi.
Chwilę później dotarli do końca korytarza. Pukając do ostatnich drzwi,






