Mason uśmiechnął się, po czym potarł jej nos. Tonem, który brzmiał zarówno karcąco, jak i czule, skarcił ją: „Nie spędziłaś tu nawet minuty, zanim się wymknęłaś, ty mała spryciaro!”
Świadomość, że komuś na niej zależy, sprawiła, że Janet nagle poczuła ciepło na sercu. Powiedziawszy to, Mason pociągnął ją za rękę, prowadząc do łazienki.
„Co się dzieje?” Jej twarz przybrała różowy odcień. *Czy on pl






