Mason wydął wargi, nie mówiąc ani słowa. Z kolei Janet krzyknęła niezręcznie, chwytając Starszą Panią Lowry za rękę:
– To ja nalegałam, żeby jechać, więc nie obwiniaj go za to.
Słysząc to, Starsza Pani Lowry rzuciła z wyrzutem:
– Janet, nie rozpieszczaj go tak. Stanę w twojej obronie, jeśli kiedykolwiek będzie cię dręczył!
Mrużąc oczy, Mason jedynie pokręcił głową z rezygnacją, po czym się uśmiech






