Lynette i Carmen znały się od blisko roku i rzadko miewały konflikty czy spory. Niemniej jednak Lynette była teraz w fatalnym nastroju. Z twarzą pozbawioną wyrazu, zrzuciła dłoń Carmen spoczywającą na jej ramieniu. – Nic takiego. Idę do łazienki.
Jej reakcja odebrała Carmen mowę. Tsk. Czy chodzi tylko o to, że jej tytuł królowej kampusu przestał być bezpieczny? Czy trzeba od razu robić z tego taką






