– Nie trzeba. Nie chcę sprawiać kłopotu – powiedziała Emily z nutą nieśmiałości na twarzy.
– Nic nie szkodzi! Chodźmy na zakupy; ja stawiam. Możesz kupić, co tylko zechcesz! – zaoferowała hojnie Hazel, która najwyraźniej była w świetnym nastroju.
Sheldon już od bardzo dawna nie widział Hazel uśmiechającej się tak promiennie, więc spróbował przekonać Emily. – Panno Jackson, proszę zostać. Rzadko






