Janet przytaknęła i poszła za Sheldonem z nonszalanckim wyrazem twarzy. – Jak się teraz miewa stary pan Fuller? – zapytała po drodze.
Marszcząc brwi, Sheldon odparł ponurym głosem: – Od południa jest w śpiączce i jeszcze nie odzyskał przytomności.
– Czy przyjmował zioła zgodnie z moją receptą? – mruknęła Janet.
Sheldon zacisnął usta. – Tak, przyjmował je.
– To niemożliwe! – Janet była absolutnie p






