[Miesiące temu, Malediwy]
„No weź, tato! Ruszaj się wreszcie…!” – ponaglał Paul, gdy dotarli na lotnisko, a jego ojciec przeciskał się przez kontrolę celną.
„Paul, spokojnie, tylko to podpiszę i zaraz idziemy. Skoro ta dziewczyna już tyle czekała, to te kilka minut jej nie zbawi…” – odparł Maximus, starając się dotrzymać kroku synowi.
Maximus i Paul zatrzymali się na tym samym archipelagu, gdzie A






