Marcus patrzył, jak jego żona wpatruje się w brzeg, a jej dłonie ściskają urnę z cichą siłą.
Rozumiał, że to dla niej ważny moment. Potrzebowała ich jako rodziny – ale potrzebowała też zrobić to sama.
Marcus, Serenity, John, Alden, Ethan, Isabelle i bliźniaki patrzyli, jak idzie, jak mała dziewczynka, która po raz pierwszy widzi ocean.
– Tato… Chcę iść z mamą… – powiedział John, widząc, jak zmierz






