Wiem, że będą dni, kiedy coś zepsuję. Proszę tylko, żebyś był dla mnie cierpliwy. Niewiele wiem o dzieciach, ale krok po kroku, ty i ja, wspólnie dojdziemy do wszystkiego. Jak dotąd, myślę, że radzę sobie całkiem nieźle.
Po spędzeniu trochę czasu na zewnątrz wrócili do swojego nowego domu. Dziecko spało w jego ramionach, a Lucjusz wiedział – dzisiaj zaczyna się zupełnie nowe życie.
[Rodzina Bartz






