Kilka godzin po tej niezręcznej rozmowie Alden, Serenity, Isabelle i Laura byli w drodze do domu. Po wszystkich radach od ginekologa-położnika i pediatry, nowa mała rodzina w końcu wracała.
Serenity była pełna mieszanych uczuć. W ramionach trzymała swoje dziecko – tak, swoje dziecko – za które teraz będzie odpowiedzialna do końca życia.
Była zdenerwowana. Co innego opiekować się młodszym bratem Jo






