Kiedy już wszystko zostało powiedziane i zrobione, Lucjusz poszedł do gabinetu, gdzie Maksymus już na niego czekał, przeglądając dokumenty związane z fuzją.
– Pożegnałeś się ze wszystkimi? – zapytał Maksymus, spoglądając na syna ze smutnym wyrazem twarzy.
– Tak. Amanda też się żegna… Dziękuję ci, Maksymusie. Naprawdę – dziękuję, że pozwoliłeś mi spędzić czas z rodzeństwem. Dziękuję, że pozwoliłeś






