Wciąż trzymała swój bukiet ślubny – nawet nie zdążyła go rzucić. A nawet gdyby to zrobiła, nie byłoby nikogo, kto by go złapał, ponieważ cały ślub był tak tajny i zamknięty.
Mary szła za nim, próbując go dogonić. Nie rozumiała, dlaczego jest tak zdenerwowany.
– Mary, nie musisz przenosić swoich rzeczy do mojego pokoju. Nadal będziesz spać w swoim. I nawet nie myśl o żadnych sztuczkach, żeby się ze






