Popołudnie było złote, nadeszła jesień, a dwie dusze z różnych pokoleń miały się połączyć węzłem małżeńskim.
Z jednej strony stał mężczyzna, wykorzystywany przez lata, wychowany od dzieciństwa na lidera, który zostawił za sobą chłopca, nastolatka, młodego mężczyznę, który kiedyś miał własne marzenia i nadzieje.
To był Maksymilian, poprawiający klapę swojego eleganckiego beżowego garnituru, który n






