Maximus był w swoim gabinecie, omawiał coś przez telefon z Aldenem, kiedy to Alden przypadkowo wygadał się, że Lucjusz poprosił ich o znalezienie domu dla niego i małej Amandy.
"No dobrze, wuju, jeśli nie ma nic więcej do omówienia, to cię puszczę. Idę obejrzeć kilka nieruchomości. Jadę z Serenity zobaczyć dom, o którego znalezienie Lucjusz ją poprosił."
"Lucjusz? Mój syn?"
"No tak… Nie wiedziałeś






