– Wrócą, jak zgłodnieją! – powiedziała Danielle, opierając się o framugę drzwi.
– Ten Piotr! On uwielbia długie spacery z dziewczynkami… – powiedziała Celeste, spoglądając na rozległe pole rozciągające się poza jej wzrok.
– Pewnie poszli daleko. Wiesz, że wyszli we czwórkę. Zostaw ich w spokoju! Dzieci zaraz zgłodnieją i wtedy przypomną sobie, że mają dom i wrócą.
Biedny Piotr, no cóż – pojawi się






