Katherine w niczym nie przypominała kobiety, z którą dorastał Alden.
Zniknęła zmęczona, wyczerpana matka, którą pamiętał.
Teraz wręcz promieniała – ognisty odcień jej włosów ustąpił miejsca gładkim, złocistym falom. Jej twarz była nieskazitelna, bez śladu upływającego czasu. Czy to zasługa kremów, operacji, czy czegoś innego, Alden nie zamierzał pytać.
Wiedział tylko jedno: jego matka wyglądała ol






