„Znam ją. Co prawda, nie spędziłem z nią wiele czasu, ale poznałem ją ponad dwadzieścia lat temu. Miałem szesnaście lat, ona pewnie osiemnaście. Pracowała w tym samym barze co ja. Kelnerka, czasem dogrywała wokale z rockowym zespołem. Ja, szczawik, gniłem przy zmywaku – z dala od oczu i uszu. Szefa miałem za to w porządku. Pamiętam, że miała inne imię… zdaje się, wołaliśmy na nią Angie. A tak napr






