Adrian siedział samotnie na tarasie swojego domu, leniwie kręcąc szklanką whisky w dłoni, zamyślony, z wzrokiem utkwionym w oddali.
W jego pamięci wypalił się obraz tej małej dziewczynki – jego córki.
Jej złote włosy, te hipnotyzujące, zielono-niebiesko-szare oczy, alabastrowa cera, cała ona…
„Ona jest moja. Moja córka. Tylko… czy w ogóle chcę ją poznać?” – wyszeptał sam do siebie.
Ta myśl nim wst






