[Tymczasem w rezydencji Evansów]
Maximus i Magnus od godzin dyskutowali o drażliwych kwestiach, zamknięci w gabinecie. Nikt nie śmiał im przeszkadzać – wszyscy wiedzieli, że kiedy ci dwaj się odgradzają od świata, to zawsze chodzi o coś poważnego. Zrozumieli to z biegiem czasu.
– Maximusie, jesteś absolutnie pewien, że wiesz, co robisz? – zapytał Magnus, wyraźnie zmartwiony.
– Tak. Mój brat mi prz






