Po szkole wszyscy musieliśmy stawić się przed tatą. Wszyscy wojownicy w wieku piętnastu lat i starsi mieli rozpocząć patrole. Chciał połączyć młodszych wojowników z doświadczonymi, żebyśmy mogli poznać trasy i procedury. „Możecie iść z nami albo nie, to wasza decyzja, ale wszyscy spotkamy się w tym samym miejscu” – Sam fuknął na nas oboje, wciąż unikając mojego wzroku, po czym poszedł na lunch.






