Nickolas bierze Gentry w ramiona i odprowadza ją, na pewno, żeby więcej odpoczęła. Widzę też, jak Elena podchodzi do mojego taty i zaczyna rozmowę. Wcale nie czuję się źle z powodu ukłucia radości na widok jego niezadowolonej miny. Reszta moich przyjaciół się rozchodzi, a ja sama idę w stronę schodów. To prawie dziwne iść bez zwykłego orszaku, ale nie przeszkadza mi przestrzeń do oddychania, choćb






