"Nawet mnie nie zauważyli, zanim się pojawiłaś. To wszystko twoja wina." Rzuciłam w nią serwetką.
"E tam, i tak by się w końcu zorientowali. Ze mną to tylko stało się trochę szybciej. Nadal oglądam nagrania z twoich urodzin, kiedy poszłyśmy na zakupy. Myślałam, że ci głowa wybuchnie, kiedy wyciągnęłam pierwszą okropną sukienkę. Była tak duża i napuszona, że wyglądałaś jak porcelanowa lalka." Zacz






