**ROZDZIAŁ Z PUNKTU WIDZENIA ADAma**
Nie mogę znieść patrzenia na Arię i Nathana, na to, jak cieszą się swoim towarzystwem; ich śmiech i żartobliwe przekomarzanki przebijają mnie jak nóż. Każdy wspólny uśmiech, każda chwila bliskości między nimi to dla mnie zdrada, podsycająca ogień zazdrości, który we mnie płonie.
Intensywność moich emocji jest przytłaczająca, piekący ból w piersi utrudnia mi o






