**Z PUNKTU WIDZENIA ARII**
Uwolnienie Adama ze szpitala przyniosło ulgę. Wiedziałam, że jego rany goją się. Nie żeby mnie to szczególnie obchodziło, ani żeby śledziłam jego postępy. Zwłaszcza, że Sophia już się nim opiekowała.
Za każdym razem, gdy nasze drogi przecinały się w laboratorium lub w Wellington Enterprises, Adam milczał. Nadal zakładał, że łączy mnie romans z Nathanem, a ja konsekwent






