**PERSPEKTYWA ARII**
Natychmiast wychodzę z przyjęcia i nikt nie śmie mnie zatrzymać, doskonale zdając sobie sprawę z kłopotów, które by ich za to spotkały. Sophii nigdzie nie widać, co tylko potwierdza moje podejrzenia. Prawdopodobnie założyła, że skoro jestem uwięziona w pokoju hotelowym, to zostałam już napadnięta seksualnie, co pozwoli jej umyć ręce od całej sprawy. Sama myśl o jej zimnej kal






