PERSPEKTYWA ARII
"Adam! Adam! Proszę!"
Jego ostatnie słowa odbijają się echem w mojej głowie. Adam zdaje się nie odpowiadać. Ten idiota po raz kolejny zaryzykował życie, żeby mnie uratować, a tym razem... Leży nieruchomo na ziemi, jego twarz jest blada, a ciało wykrzywione w sposób sugerujący liczne złamania. Jego zazwyczaj żywe oczy są zamknięte, oddech płytki.
Widok jego w takim stanie napełni






