PERSPEKTYWA ARII
W końcu Adam się obudził. Zalewa mnie fala ulgi, ale trzymam emocje na wodzy. Nie musi wiedzieć, jak bardzo się o niego martwiłam. Stojąc przy jego łóżku, nie mogę nie zauważyć, jak blady wygląda, to efekt utraty krwi i urazu, widoczny w jego pooranej twarzy. Jednak jego oczy są bystre, a w ich głębi dostrzegam błysk dawnego Adama.
Lekarze przynoszą wyniki jego badań i po raz pie






