PERSPEKTYWA ARII
Praca zawsze była moją ostoją, miejscem, gdzie mogłam zagłuszyć zgiełk całego mojego życia. Ostatnie dni były tak szalone, że czuję się, jakbym żyła w nieustającym wirze, ale to mi nie przeszkadza. Łatwiej jest skupić się na bieżących zadaniach, włożyć całą energię w projekty i obowiązki, niż zmierzyć się z kotłowaniną emocji, które grożą mnie pochłonąć.
Nauczyłam się podchodzić






