PERSPEKTYWA ARII
Następne dni wypełnia niezręczna cisza, taka, która zdaje się wsiąkać w każdy kąt domu. Łapię się na tym, że unikam Adama, pozwalając, by przepaść między nami pogłębiała się z każdą mijającą godziną.
Dystans między nami jest ogromny i oczywisty, jak mur, na który żadne z nas nie wie, jak się wspiąć. Przyjechałam tu, by spłacić dług wdzięczności, by pomóc mu w potrzebie, i wiem,






