PERSPEKTYWA ARII
Pamiętam fragmenty tego, co doprowadziło do naszego ślubu. Teraz rozumiem, dlaczego moi bliscy nie są zbyt chętni, by Adam i ja byliśmy razem, albo dlaczego nie mieliśmy porządnego, wystawnego wesela. Wspomnienia są zamazane, ale powoli zaczynają do mnie wracać, niczym elementy układanki, które powoli wskakują na swoje miejsce.
Adam i ja zostaliśmy odurzeni, a w efekcie spaliśmy






