PERSPEKTYWA ARII
Kiedy Adam przychodzi się ze mną spotkać, siadamy razem do posiłku, co stało się pocieszającą rutyną, która zaczęła przypominać jedyną normalną część mojego dnia. Pomimo wszystkiego, co się wydarzyło, ten prosty akt wspólnego jedzenia przynosi odrobinę spokoju do burzy zamętu w mojej głowie.
Podczas jedzenia rozmawiamy o drobiazgach – jak smakuje jedzenie, co powiedział wcześnie






