PERSPEKTYWA ARII
Po śniadaniu idziemy do naszego pokoju. Poranne słońce zalewa pomieszczenie złotym światłem. Adam i ja lenimy się w łóżku po śniadaniu, rozkoszując się ciepłem swojej obecności. Wygodna cisza między nami mówi sama za siebie, a nasza więź pogłębia się z każdym spojrzeniem i dotykiem. Otulona jego ramionami, czuję się całkowicie swobodnie, a delikatny rytm jego oddechu kołysze mnie






