PERSPEKTYWA ADAMA
Dom wydaje się dziś wieczorem cichszy bez Arii, niemal zbyt cichy. Siedzę w salonie, próbując skupić się na telewizji, ale moje myśli są gdzie indziej. W pewnym sensie odczuwam ulgę, że wyszła ze Stellą, co daje mi kilka godzin wytchnienia od ciągłej potrzeby ukrywania prawdy. Ale ta cisza niesie ze sobą własne ciężary. Brzemię tego, co ukrywam, wisi w powietrzu, jak chmura burz






