PERSPEKTYWA ARII
Kiedy się budzę, pierwszą rzeczą, którą czuję, jest tępy, pulsujący ból w głowie. Potrzeba mi chwili, żeby się zorientować, przypomnieć sobie, gdzie jestem i co się stało. Mrugam, odpędzając resztki snu i widzę Adama siedzącego obok mnie, z twarzą wykrzywioną troską.
Wyciąga do mnie rękę, drżącą, próbując mnie objąć, pocieszyć, ale gwałtownie się odsuwam, a wspomnienia wszystkieg






