PERSPEKTYWA ARII
Przyszłam tu spodziewając się dyskusji, niczego więcej.
– Adam, wychodzę.
– Zjedzmy coś na szybko i wtedy wyjdziesz, proszę.
Jego głos jest początkowo niepewny, potem stanowczy, jakby zbyt długo tłumił te myśli. Wyrzuca z siebie to, co leżało mu na sercu i to mnie zaskakuje. Przypomina mi wyspę, to, co nas łączyło, zanim pojawili się piraci, i to, jak się wtedy czuliśmy. W tamtym






