Jared nie odezwał się ani słowem. Wstał i podszedł do balkonu, opierając się o niego i spoglądając w dół, delikatnie pocierając palcami po białym, marmurowym parapecie.
"Dawno się nie widzieliśmy, Michael. Wygląda na to, że zadzierasz nosa," powiedział Jared.
Michael otarł pot z czoła i przepraszał raz po raz. "Byłem na obchodzie kontrolnym na dole. Kiedy usłyszałem, że przyjeżdżasz, natychmiast






