Spojrzał wstecz na to, co widział na oddziale, i powoli wykrztusił odpowiedź:
– Sądząc po sprzęcie na sali, to pewnie operacja kardiochirurgiczna. Ale nasz szef powiedział…
Urwał i spojrzał na wszystkich obecnych, po czym rzucił bombę:
– To nie nasz szef będzie operował; on będzie tylko asystował tej pani.
'Co?!' – pomyśleli wszyscy.
Wszyscy byli oszołomieni. Byli najlepszym laboratorium w Sa






