— Najadłem się do syta, ale nic się nie stało — powiedział Ellar, opierając się na krześle z lekkim uśmiechem.
Asystent zapytał ostrożnie: — Nic nie odkrył, prawda?
— Nie, nie wygląda na to, żeby cokolwiek zauważył — odparł pewnie Ellar. — Nawet mnie ostrzegł, wychodząc, dał mi trzy dni.
— Trzy dni, ale co potem zrobi? — dopytywał asystent.
Ellar wzruszył ramionami. — Pewnie zacznie mi grozić. — E






