„Siedzi w swoim pokoju, odkąd wróciła, na razie sprawia wrażenie, jakby się dobrze sprawowała” – zameldował Aquila.
Spojrzenie Everetta lekko pociemniało, gdy wydał polecenie: „Miej ją na oku”.
„Panie, jeśli uda nam się tym razem uciec, zabieramy ją ze sobą?” – zapytał Aquila, nieco skonsternowany. Jego zdaniem prościej byłoby od razu rozprawić się z Dorettą, eliminując wszelkie dalsze obawy.
„Na






