"Proszę, wróćcie bezpiecznie," wymamrotał cicho Ellar, modląc się w duchu, by wszyscy wrócili cali i zdrowi.
"Panie Riddle, robi się późno. Powinniśmy wracać," przypomniał mu cicho jego asystent.
Samolot był już w powietrzu, a Ellar wiedział, że pozostanie niczego nie zmieni. Z ciężkim westchnieniem powiedział: "Wracajmy."
Nie podobała mu się myśl, że Patricia naraża się na niebezpieczeństwo, ale






