Emmanuel skinął głową i ruszył wraz z Claudette w stronę wyjścia z prywatnej sali. Bez instrukcji od Magnusa nikt nie śmiał ich zatrzymać, więc mogli jedynie przyglądać się, jak we dwoje opuszczają pomieszczenie.
"Panie Magnusie, puszcza ich pan tak po prostu?" Hubert uznał to za niewiarygodne. Chociaż nie znam pana Magnusa tak dobrze jak Gautier, słyszałem o tym bogatym młodym paniczu z Zovince.






