"Następnym razem dajcie znać, że przychodzicie coś zjeść. To będzie na mój koszt!" powiedziała Jean. "Taylor, musisz mi dać znać, jak ustalisz termin."
"Czekaj, mówisz poważnie?"
"No co ty? Naprawdę planowałam postawić wam ten posiłek, ale zapłaciliście, zanim zdążyłam."
Kiedy jeszcze rozmawiałyśmy, Michael szybko podszedł do Sorena. "Sir, samochód już czeka."
Jean zrozumiała. "No to ja już spadam






