– No i co z tego? Przecież wszędzie jest teraz godzina intymności par – odparł Soren z uśmiechem, nachylając się po pocałunek.
Odwróciłam się. – Śmierdzisz alkoholem!
Powąchał się, najwyraźniej też uznał, że nie pachnie najlepiej. Spodziewałam się, że to zignoruje i będzie kontynuował, ale zamiast tego podniósł mnie do pionu. – Chodź. Pod prysznic!
Domyśliłam się, że martwi się, że nasz pierwszy r






