Skinąłem głową. "Brzmi to całkiem prawdopodobnie. Absolwent z tak oszałamiającymi osiągnięciami jak twoje z pewnością zasługuje na to, by najwyżsi przedstawiciele akademii stali u twego boku."
Uśmiechnął się skromnie. "Ci ludzie przysparzają więcej kłopotów niż są warci. Chciałbym się od tego uwolnić."
"Brzmi to jak problem, o który martwić się muszą tylko ci, którym się udało. My, zwykli śmiert






