„Czeka cię naprawdę zła prasa, jak wrócisz do Metropolii, kochanie. Proszę, bądź na to przygotowana,” ostrzegła moja ciotka.
„Wiem. Ale przyjadę do ciebie i babci pojutrze!”
„Nie przemęczaj się, skarbie. Babcia wie, że byłaś zajęta pracą. Wolałaby, żebyś najpierw odpoczęła.”
„Dzięki, ciociu Saro. Pa.”
Odwróciłam się do Sorena i westchnęłam. „Kennedowie musieli wiedzieć, że to ty stoisz za tym śled






