Jedyna różnica polegała teraz na tym, że Soren był moim chłopakiem.
Pytanie, które w sobie tłumiłam, znowu wypłynęło na powierzchnię. "Dlaczego tak dobrze opiekujesz się ludźmi? To prawie tak, jakbyś miał wprawę."
Soren uśmiechnął się, rozsmarowując krem gojący na moich ranach. "Zastanawiasz się, czy nabyłem tych umiejętności w moim poprzednim związku?"
"Nie o tym myślałam," odparłam.
Mówił mi wcz






