Podchodzę do baru i zamawiam whisky. Nie planowałem pić, ale mam nerwy w strzępach i potrzebuję czegoś, co je ukoi, zanim padnę na kolana i poproszę Angelee, by została moją żoną.
Kiedy barman przesuwa w moją stronę szklankę, wypijam całą dawkę jednym haustem, czując, jak mocny smak eksploduje na moim podniebieniu i wypala drogę w dół gardła.
Uderzam szklanką o ladę i opieram się o nią jednym rami






